I maraton z cyklu OBRAM BIKE MARATHON

Za nami I maraton z cyklu OBRAM BIKE MARATHON, może inauguracja nie wypadła zbyt okazale ale czterech cyklistów na starcie jak na pierwszą w sezonie setkę to i tak nie źle. Piękna pogoda, świecące słońce będą chyba naszymi sprzymierzeńcami. Żeby tylko ten wiatr nie wiał jak zwykle prosto w twarz. Ale dość marudzenia, jedziemy. Szybko umykają kilometry na ?butrynowce? nawet nie wiadomo kiedy mijamy Butryny, Nową Kaletkę, Zgniłochę i docieramy do Jedwabna. Jak na razie całkiem nieźle, Przemek daleko z przodu, za nami nie wiemy jak daleko Piotrek O. Pięć kilometrów połatanego asfaltu i dalej jako tako. W Napiwodzie kierujemy się na Olsztyn, jeszcze czterdzieści kilka kilometrów. Przez Wikno, Jabłonkę Natać Wielką dojeżdżamy do Zgniłochy. Jeszcze tylko a zarazem aż 23 kilometry. Pokonując własne kryzysy, ból różnych części ciała dojeżdżamy do Olsztyna.

Specjalnie nie piszę o czasach przejazdu, średnich km/h to każdy z nas zachowa dla siebie. W tym cyklu liczą się przejechane kilometry i zajęte miejsce, walka z samym sobą, z własnymi słabościami, wyznaczaniem dla siebie kolejnych własnych rekordów.

A co do zajętych miejsc to pierwszy dojechał Przemek  a dalszej kolejności Bogdan, Piotrek Ch. i Piotr O.

Mam nadzieję że w kolejnym maratonie będzie nas więcej, bo jak wszyscy zgodnie stwierdziliśmy naprawdę warto. A to już za dwa tygodnie. Szczegóły już za kilka dni, a wcześniej bo w następną niedzielę kolejny rajd z cyklu ROWEROWY OBRAM.

Zapraszam.

This entry was posted in Archiwum 2014, Wpisy ze zdjęciami. Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.